ROZKMINY
Znacie ten stan, kiedy bardzo chcecie już zasnąć i jeszcze bardziej nie możecie, a w głowie kotłuje się milion myśli z cyklu „Czy pingwiny mają kolana?” Ja mam tak od kiedy pamiętam i to nie tylko w nocy. Przemyślenia mniejszego i większego kalibru, osobiste dramaty, teorie wielkich umysłów. Zapis tego o czym myślę, kiedy staram się nie myśleć.